Zeznanie Metropolity Krakowskiego ks. Adama Sapiehy

Pliki: Pobierz PDF (oryginał) |

Opracowanie źródła, redakcja transkrypcji i odczyt: dr Mateusz Zemla

Uwaga: zeznania znajdujące się w tej kolekcji nie odzwierciedlają prawdy — złożone zostały w warunkach przymsu.

Kategoria: protokół przesłuchania

Transkrypcja (redakcja)

Protokół przesłuchania świadka

Dnia 13 czerwca 1945 roku. Prokurator Specjalnego Sądu Karnego w Krakowie przy ulicy Grodzkiej nr 52 w osobie wiceprokuratora rejonowego dr Martiniego z udziałem protokolanta Żurkowskiej przesłuchał niżej wymienionego w charakterze świadka. Po uprzedzeniu świadka o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania i o treści artykułu 101 Kodeksu Postępowania Karnego, świadek zeznał co następuje.

Imię i nazwisko: Adam Sapieha
Wiek: 78 lat
Imiona rodziców: Adam i Jadwiga
Miejsce zamieszkania: Kraków, ulica Franciszkańska 3
Zajęcie: Metropolita Krakowski
Wyznanie: rzymskokatolickie
Karalność: niekarany
W połowie kwietnia 1943 roku przedstawiciele władz niemieckich zwrócili się do mnie z prośbą,abym wyznaczył jakiegoś księdza, który by wraz z delegacją polską wyjechał do Katynia.
W sprawie tej interweniował u mnie przewodniczący niemieckiego urzędu Bevölkerungswesen Fürsorge Weihrauch. Jednakowoż oprócz niego i inni jeszcze Niemcy przychodzili w tej sprawie do mnie, a z częstotliwości z jaką się u mnie w tej sprawie pojawiali oraz z intensywności ich próźb można było wywnioskować, że bardzo im zależało na pozytywnym załatwieniu sprawy.
Wyznaczyłem wówczas jako delegata na wyjazd do Katynia księdza Kanonika Jasińskiego. Niemniej, jedynym motywem mojej decyzji było wyłącznie moje własne przekonanie, że jest rzeczą konieczną wysłać do miejsca, gdzie leżyli tragicznie pomardowani rodacy Kapłana, który winien im oddać ostatnią posługę religijną. Zaznaczam, że gdybym nie powziął tego właśnie przekonania, nie byłbym się przychylił do ciągle ponawianych próśb niemieckich.
Po powrocie księdza Kanonika Jasińskiego, tenże złożył mi sprawozdanie ze swojej misji, przy czym zaznaczył, że stosując się ściśle do otrzymanych przeze mnie instrukcji, spełnił wyłącznie tylko swój obowiązek kapłański wstrzymując się od jakichkolwiek innych wystąpień.
Ksiądz Jasiński wspomniał mi o tym, że na miejscu w Kateriu Niemcy usilnie zabiegali u niego przemówienie chociażby kilku słów do radia, czemu on wówczas odmówił w sposób stanowczy, mając na uwadze moje słowa, że misja jest wyłącznie misją księdza, który zrozumiał jako dyrektywę.

Powrót